Amelia Czekańska

Amelia Czekańska -

Jesień 2016

20160929_172735 (1)Nasza Amelka jest coraz większa,  skończyła 4 latka i z coraz większym entuzjazmem wita każdy kolejny dzień.

Dużo się wydarzyło od czasu ostatniego wpisu, więc może opisze losy Amelki  dla tych, co z uwagą śledzą poczynania naszego dzieciątka.

20160717_122638Amelka nie mogła się doczekać swoich 4-tych urodzin i z chęcią zapraszała na swoje przyjęcie urodzinowe wszystkich których lubi.

W ten dzień niestety pogoda nie dopisała i beztroska zabawa odbyła się w zaciszu domowych ścian. Był wielki tort, prezenty i mnóstwo uśmiechu i radości.

 

 

20160717_15015720160717_140533

20160731_12311320160814_184206
20160814_18285120160815_172140

Amelce wakacje upłynęły szybko i bardzo intensywnie. Od rana do wieczora spędzała czas na zajęciach i rehabilitacji.

Na festynie w Krasnem udało się Amelce wraz z bratem odkryć swój ukryty talent taneczny wygrywając konkurs taneczny.

A w następny dzień mnóstwo frajdy przyniosło dzieciakom robienie licznych wygibasów wraz z mamą na scenie. Dzielna mama mimo kontuzji kręgosłupa dotrwała do końca.

20160808_191459Jak to zwykle bywa nudno by było, gdyby coś się nie stało, więc Amelka by dostarczyć emocji rodzicom wywróciła się na schodach.

Na szczęście skończyło się tylko na rozbitym łuku brwiowym. Brat Szymon też nie był gorszy i chwile wcześniej na środku czoła nabił sobie wielkiego guza.

 

 

Prawdziwe wakacje nadeszły dopiero we wrześniu, gdyż Amelka wyruszyła z rodziną na swój pierwszy turnus rehabilitacyjny nad morzem.

20160901_161804_Richtone(HDR)20160907_151308_Richtone(HDR)

 

 

 

 

20160908_15384020160901_143350

 

Na początku bardzo ostrożnie stąpała po ciepłym piasku i niechętnie podchodziła w kierunku wody, ale gdy zobaczyła bawiące się dzieci szybko przekonała się, że na plaży naprawdę jest fajnie. Pogoda dopisywała wiec zabawa w piasku była głównym punktem każdego dnia. Niestety Amelka nie przekonała się w pełni do zabiegów rehabilitacyjnych w ośrodku.

20160903_10341320160903_133650

Pierwszy raz również Amelka odwiedziła zoo i pospacerowała po Gdańsku. Wszystko było fajne, ale bardzo męczące dla małych nóżek. Dopiero olbrzymiej frajdy doświadczyła podczas morskiej wyprawy. Pan Kapitan pozwolił jej posterować statkiem. Radość była ogromna i nawet późniejsza wizyta w wesołym miasteczku jej nie przebiła.

20160910_171238

20160910_18150320160927_172947

I już mamy złotą jesień. Korzystając jeszcze z ciepłych promyków słońca Amelka spaceruje na pobliski plac zabaw.

Niestety fajna aura nie utrzymuje się długo i problemy z zapaleniem uszek znów się pojawiają.

 

Z wstawionych drenów w tamtym roku nie zostało ani śladu, wiec postanowiliśmy wstawić nowe. Było dużo płaczu podczas pobierania krwi, która była taka gęsta, że nie chciała lecieć. W końcu się udało z pomocą szklanki wody, ale nóżki i rączki strasznie zostały skute.

20161003_193305Sam zabieg poszedł sprawnie i szybko, a już wieczorem Amelka śmigała z bratem po korytarzu, wożąc go wózkiem, tak jakby to on był pacjentem. To właśnie nasza mała dzielna Amelka.

 

 

 

 

 

Wakacje 2016

20160704_144336-1Pewnie wszyscy są ciekawi co słychać u naszej małej Amelki.

Czas tak szybko płynie i tyle wydarzeń się zlewa w dzień powszedni, że ciężko nadążyć w chwili wytchnienia by to opisać.

 

Teraz gdy nadeszły wakacje, postaramy się nadrobić i po kolei streścić przygody naszej pociechy.

 

Amelka rośnie jak na drożdżach, ma niepohamowany apetyt i wszędobylski entuzjazm. Jest bardzo towarzyska z chęcią zaczepia wszystkie dzieci i zaprasza je do zabawy. W niejednym dorosłym  potrafi zmienić wyraz twarzy swoim radosnym uśmiechem.

 

20160605_121850

20160527_18401520160604_162540

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jest niezwykle dzielna i już z łatwością przychodzi jej zdobywanie odznak dzielnego pacjenta u lekarzy.

20160611_103840

20160609_160535Amelka od września zaczęła swoją przygodę w przedszkolu, polubiła je bardzo i z wielką chęcią do niego uczęszczała.

W nim od samego rana zaczynała zajęcia z logopedii, psychologii i rehabilitacje. Same też  zajęcia w przedszkolu miały ogromny wpływ na jej rozwój, zarówno społeczny jak i intelektualny. Amelka nauczyła się wiele wierszyków i piosenek, które sobie nuci spacerując od pokoju do pokoju.

20160609_16012320160609_160238

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Serdecznie dziękujemy opiekunom Amelki i Paniom, które prowadziły z nią zajęcia.

Po przedszkolu nie było czasu na zabawę, tylko szybki dojazd na następne zajęcia psycho-rozwojowe albo rehabilitację. Czasami zdarzało się że Amelka wracała do domu dopiero wieczorem i po kolacji witając się ze swoją zieloną żabką i kotkiem szybko zasypiała.

20160501_13510520160501_135300

Teraz gdy nadeszły wakacje i jest ciepło, Amelka korzysta pełną parą z tego, że nie dopada ją żadne choróbsko. Zmienia plan zajęciowy i odstawia na chwilę przedszkole. Teraz jej codzienność będą wypełniać zajęcia rozwojowe, ćwiczenia pleoptyczno-ortoptyczne, terapia czaszkowo-krzyżowa, rehabilitacja ruchowa, zajęcia z psychologiem i logopedą oraz wizyty u lekarzy.  Więcej czasu również poświeci teraz na zabawę i przebywanie z rodziną.

 

20160605_133455

Pasowanie

DSC06507Nasza Amelka jest już pełno prawnym Przedszkolakiem. Za nami wielka uroczystość Pasowanie na Przedszkolaka i Dzielnego Malucha. Wszystkie dziewczynki były ubrane w jednakowe spódniczki, przygotowane przez Przedszkole. Dzieci pięknie tańczyły, śpiewały i recytowały wierszyki. Zaprezentowały się na piątkę. Amelka była bardzo dzielna i z uśmiechem na twarzy podeszła do pasowania. Panie przygotowały specjalnie na tą okoliczność wielki ołówek i symboliczne birety. Wszystko zostało uwiecznione na pamiątkowych zdjęciach.

32

 

DSC06523

Wakacje

Wakacje

20150728_12321820150724_125041

Jak to zwykle już bywa, czas wolny mija najszybciej. I nim się oglądliśmy nadeszły chłodne dni i zmienna pogoda a wraz z nią powrócił nieodzowny katar.

WP_20150905_14_56_27_Pro

Wakacje dla Amelki były bardzo intensywne, codziennie czas spędzała na zabawie z rodzeństwem i swoich zajęciach oraz ćwiczeniach. Rączki są już zagojone i bez obaw Amelka posługuje się wszystkimi paluszkami, niestety jeszcze daleko im do tego, żeby się zginać ale codzienne ćwiczenia miejmy nadzieje, że przyniosą w końcu efekty.

WP_20150816_10_43_49_Pro

Praca z logopedą i rehabilitacja daje bardzo dobre rezultaty, Amelka dokładnie potrafi powiedzieć co chce i na co ma ochotę, opowiada co robiła i kaprysi jak każde dziecko w tym wieku.WP_20150810_10_28_33_Pro

Amelka ponownie musiała mieć założone dreny w uszach, gdyż wcześniejsze jej wypadły, a zbierający się płyn w uszach powodował infekcje i pogorszył się słuch. Ponownie zdecydowaliśmy się na operację w Rzeszowie i jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów.

20150909_074406Amelka zrobiła się już na tyle samodzielna, że postanowiliśmy ją dać do przedszkola, po paru dniach adaptacji okazało się że pięknie się zaaklimatyzowała i bardzo dobrze sobie daje w nim radę.

Z wielką chęcią rano wstaje i wybiera się do przedszkola, trochę tylko denerwuje ją ubieranie się, co przyprawia mamie nie lada problemów, ale daje radę. W przedszkolu potrafi nawet słodko spać co w domu rzadko się jej w dzień przytrafia.

Jesteśmy z niej dumni że potrafi sobie radzić z nowymi wyzwaniami.

 

Teraz gdy już wrzesień ma się ku końcowi nasza pociecha ma plan dnia wypełniony po brzegi…

20150820_10171820150911_151000WP_20150823_19_34_58_Pro

Rano przedszkole w którym ma również dodatkowe zajęcia z Logopedą, rehabilitantem czy psychologiem, później obiadek i znowu ćwiczenia albo nauka słówek i wymowy. Dopiero później ma chwile na zabawę z rodzeństwem i słodki sen.

 

3 Urodziny

P1110714P1110725

Niedawno Amelka obchodziła swoje trzecie urodziny. Z tej okazji pojawił się wielki tort i liczni goście. Pogoda dopisała, wiec dzieciaki mogły się radośnie bawić na podwórku. Amelce już nie przeszkadzają żadne opatrunki i może spokojnie się bawić z kuzynami.

P1110703P1110701

Dziesięć paluszków

WP_20150623_09_06_59_Pro WP_20150623_16_48_48_ProGdy nadszedł dzień wyjazdu, forma Amelki była zdecydowanie lepsza. Zapakowaliśmy walizki i wyruszyliśmy w drogę. Podczas podróży warunki atmosferyczne nie były najlepsze. Ciągły deszcz i mocny wiatr podczas jazdy nocą szybko powodowały zmęczenie. Mimo wszystko dojechaliśmy bezpiecznie na miejsce.WP_20150623_09_12_23_Smart

 

 

 

 

Szybkie zakwaterowanie, wypełnienie dokumentów i przedoperacyjne rozmowy z lekarzami wypełniły cały dzień przyjazdu. Błogi sen po podróży szybko przybliżał Amelkę do operacji.

WP_20150624_13_54_41_ProTym razem Amelka dostała podwójną dawkę syropku uspokajającego i bez płaczu spokojnie dotarła na sale przedoperacyjną, gdzie przejął ją zespół anestezjologów.

 

Operacja trwała ponad 3 godziny i przebiegła bez komplikacji.

Amelka gdy otwarła oczy była bardzo rozdrażniona i obolała, jej oczka cały czas pokrywały się łzami.

Nie mogła sobie znaleźć miejsca w łóżeczku, na szczęście ukojenie znalazła w ramionach rodziców i swoim wózeczku gdzie udało jej się w końcu zasnąć.

Sight_2015_06_30_160157_08620150630_16075420150629_135955

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejny dzień już był trochę lepszy, cały czas podawane środki przeciwbólowe sprawiały że choć na chwile dziecko mogło zapomnieć o bólu i się pobawić z starszym bratem.

20150629_13261420150629_104637Sight_2015_07_01_140931_330

Następnego poranka nadszedł czas na  pierwszą zmianę opatrunku. W końcu spod bandaży wyłoniły się wszystkie dziesięć paluszków, jeszcze zakrwawione i opuchnięte ale każdy paluszek osobno.

Dla pewności Amelka przeliczyła wszystkie po kolei i z zadowoleniem pobiegła się bawić.

Sight_2015_06_29_180220_252Sight_2015_07_01_141015_239

WP_20150625_16_25_58_Pro

 

 

 

 

 

 

 

Po śniadaniu wybraliśmy się na krótki spacer, tak się spodobało Amelce że nie chciała wracać z powrotem. Niestety siostra twardo nakazała wracać z powrotem.

Każdy kolejny dzień był coraz lepszy, szybko dziecko zapomniało że ją coś boli i tylko wieczorem gdy przychodziła pora kąpieli i snu wyrażała swoje niezadowolenie z przeszkadzających opatrunków.

W ciągu dnia czas upływał na zabawie i spacerach, towarzystwa dotrzymywał jej starszy brat Szymon i Julia, dziewczynka z polski która dzieliła pokoik z Amelką.

Sight_2015_06_30_174954_528Sight_2015_06_30_162018_511Niestety po kilku dniach wirus powrócił, Amelka zaczęła wymiotować, później Julia, a po dniu także Szymon. Na szczęście wszystko szybko minęło tylko apetyt zmniejszył się drastycznie.

Po tygodniu było już na tyle dobrze że Amelka mogła opuścić szpital i spokojnie z resztą rodziny w przyszpitalnym pensjonacie czekać na zdjęcie szwów.

Pogoda zmieniła się diametralnie, gdy przyjechaliśmy było zimno, chłodno i z każdym kolejnym dniem robiło się coraz cieplej aż zrobiło się gorąco i duszno.

Amelka momentalnie robiła się cała mokra i spocona, niezbyt jej pasował ten upał bo było jej gorąco w rączki w tych opatrunkach.WP_20150626_10_17_09_ProWP_20150625_16_13_12_Pro

Nadszedł dzień ściągnięcia szwów. O dziwo wszystko poszło nadzwyczaj dobrze, Amelka dostała podwójną dawkę środka usypiającego i bez problemu pojechała na sale operacyjną. Wszystko sprawnie poszło i już przed południem Amelka wesoło spacerowała jak gdyby niby nic.

Wieczorem wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. W połowie Niemiec mieliśmy bardzo poważną awarie samochodu i dzięki pomocy Polaków dotarliśmy na najbliższy parking. Pozostało nam czekać całą noc na lawetę. Nasza podróż znacznie się wydłużyła i w temperaturze 38 stopni była wręcz nie do zniesienia ale udało się dotrzeć po dwóch dniach bezpiecznie do domu. Nasza Amelka bardzo ciężko zniosła całą podroż, wymiotowała całą drogę a po powrocie znalazła się w szpitalu, gdzie spędziła prawie tydzień.

Wirus

WP_20150518_18_46_36_ProCzas szybko biegnie, rany po operacji też się szybko goją.

Nasza Amelka, może się już cieszyć u jednej rączki wszystkimi pięcioma paluszkami, jeszcze jest bardzo ostrożna, ale powoli zaczyna się nimi posługiwać.

Druga rączka wciąż zabandażowana, a pod opatrunkiem dystraktor, który już na dobre rozepchnął od siebie kości środkowych palców.

Już wkrótce, Amelkę czeka ostatnia operacja, która  pozwoli się cieszyć z wszystkich paluszków u rąk.

Wyjazd do Hamburga już jest blisko a tym czasem Amelie zaatakował wirus żołądkowy.

Nagle dziecko bardzo osłabło, straciło chęć do zabawy, prawie nic nie jadło, a mimo wszystko  biegunka i wymioty nie odpuszczały, wręcz było ich coraz wiecej

Udaliśmy się zatem z Amelką do szpitala bojąc się o jej stan zdrowie i możliwość odwodnienia.

Na miejscu zrobiono jej badania i podano kroplówkę, jak zwykle pobieranie krwi nie należało do najprzyjemniejszych i wywołało wiele płaczu.

Po powrocie do domu Amelka już grzecznie zasnęła i spała już do rana bez żadnych dolegliwości.

Rankiem zaczęła wesoło gaworzyć i wyrażać chęć do zabawy, z uśmiechem powitała wszystkich domowników.

W ten dzień akurat było Boże Ciało, wiec Amelka ubrała piękną sukienkę i trzymając w ręku koszyk pełen kwiatów, była już gotowa do wyjścia na procesję

WP_20150604_11_13_44_SmartWP_20150604_11_13_23_Smart_1

 

 

 

 

 

Wyruszyła z ogromną chęcią, choć słabe nóżki szybko się zmęczyły, na szczęście z pomocą przyszedł wózek.

Oczywiście w tej wyprawie, nie mogło zabraknąć starszego brata Szymona, dzielnie dzwoniąc dzwonkiem dawał  znać że już idą.

Następnego dnia,  Amelka wybierała się w podróż na urodziny do swojej Kuzynki, niestety w drodze wirus znów zaatakował, tym razem nasilając się jeszcze bardziej.

Znów Amelka wylądowała w szpitalu, leczy tym razem na dłużej.

Przez parę dni podawano jej kroplówki i robiono badania, a gdy już było wszystko dobrze Amelka wróciła do domu.

Szybko musiała się zbierać z formą do wyjazdu