Amelia Czekańska

Amelia Czekańska -

06.02.2014 Operacja w Światowym Centrum Słuchu

Created with Nokia Smart Cam

Zimę lubią dzieci najbardziej na świecie, niestety Amelka nie może się z niej cieszyć, bo jest ciągle chora. Nieustające zapalenie uszu sprawiło, że konieczna stała się kolejna operacja, polegająca na wstawieniu drenów poprawiających wentylację uszu.

Po konsultacjach u laryngologów Amelka została skierowana w trybie pilnym do Instytutu Słuchu gdzie miałaby mieć operację. Normalnie okres czekania jest bardzo długi.

 

 

W środę w nocy wyjechaliśmy do Kajetan, nieopodal Warszawy, gdyż przed 8 miała się rozpocząć wizyta u lekarza. Amelka smacznie sobie spała całą drogę. Tym razem w wyjeździe pomógł nam Wujek Piotrek, któremu za pomoc serdecznie dziękujemy.

Created with Nokia Smart Cam

Bez problemu dotarliśmy na miejsce. Tam w pięknym obiekcie znajduje się największa na świecie wystawa ślimaków. Amelka z ciekawością przyglądała się kolorowym wystawom.  Szybko przyszedł czas na wizytę. WP_20140206_001

Pani doktor przeprowadziła wywiad i po badaniu potwierdziła konieczność operacji. Pozostało nam czekać na zabieg. Po chwili okazało się, że operacja odbędzie się w innym budynku, który mieści się nieopodal.

W przypadku Amelki, na wszelki wypadek, trzeba było się zabezpieczyć w pełni wyposażonym OIOMem.

WP_20140207_003

Na miejscu było mnóstwo ludzi, a Amelka musiała znowu przejść badanie, na które musiała poczekać. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że była już bardzo głodna. Po badaniu, które rozwścieczyło Amelkę na dobre, czekając na zabieg w płaczu i złości w końcu zasnęła.

 

Created with Nokia Smart CamWP_20140207_001

W południe udało się wykonać operację. Obyło się bez komplikacji. Amelka jak zwykle dość szybko się wybudziła i całe popołudnie spędziła wtulona w mamę. Na drugi dzień spokojnie wróciliśmy do domu.

01.II.2014 Kontrola w Monachium

1Czas mija tak szybko, jeszcze nie opadły emocje po ostatniej operacji, a już trzeba się pakować i wyruszać do Monachium, żeby sprawdzić czy wszystko w porządku.

Jazda w środku zimy przez całą noc nie należy do największych przyjemności, ale tylko wtedy Amelka spokojnie sobie spiąć, może pokonać tak daleki dystans. Na szczęście z pomocą przyszedł nam wujek Piotrek, który pomógł nam pokonać znoje tej trudnej drogi.

Gdy nad ranem dotarliśmy na miejsce, Amelka już pełna energii chciała się bawić, gdy napełniła tylko brzuszek mleczkiem, wyruszyła radośnie na zwiedzanie szpitala. Tak ją zaciekawiły szpitalne włości, że wcale nie chciała się oddać swojej pierwszej drzemce. Kołysanie na wózeczku nic nie pomogło, dopiero na rączkach opanował ją upragniony sen. Niestety niezbyt długo się nacieszyła spaniem, bo już zbliżał się czas wizyty. W załatwieniu wszystkich formalności i tłumaczeniu znowu nam pomogła niezastąpiona Pani Iwona, której z tego miejsca bardzo dziękujemy.

Jak zwykle bardzo miło przywitał nas Dr. Gernet, zamienił z nami parę zdań i zaczął badać Amelkę.

Nasza pociecha od razu go poznała i wcale się nie ucieszyła na jego widok, co oznajmiła gromkim płaczem, tak się biedna wystraszyła, że nie dała się oderwać z rąk. Straciła chęć na współprace z osobami w białych fartuchach a niestety będzie musiała patrzeć na nie jeszcze bardzo długo. Doktor powiedział, że jest bardzo zadowolony z rozwoju Amelki i efektów operacji, na tą chwilę z główką jest wszystko w porządku, choć nie zmienia to faktu, że Amelka jeszcze musi wiele przejść. Przed odejściem Amelka jeszcze zaliczyła profesjonalną sesje fotograficzną, szkoda tylko, że na potrzeby szpitala. Jeśli wszystko będzie się układało dobrze, jak do tej pory, to następna wizyta dopiero za rok. I tak zadowoleni z dobrych wiadomości wyruszyliśmy w drogę powrotną.

21.01.2014 Podaruj 1% podatku dla Amelki:)

AMelka pop1% to tak niewiele, a daje uśmiech i nadzieję

Mamy nadzieje, że nie zapomnicie Państwo o naszej małej Amelce w corocznym rozliczeniu PIT i dzięki 1% podatku, uda się zrealizować kolejne zagraniczne operacje. Już w maju odbędzie się pierwsza z czterech operacji rozdzielania paluszków w Hamburgu.

06.I.2014 Pierwsze kroki

PP1090628omalutku, trochę chwiejące i niepewnie ale już bez podpory udało się postawić parę kroczków.

Na twarzy Amelki pojawił się uśmiech od ucha do ucha po dokonaniu tak wielkiego wyzwania. Ostatnio tych samodzielnych kroczków jest coraz więcej, widać że powoli Amelka nabiera coraz większej wprawy w ich stawianiu i pokonuje dłuższe dystanse.  qd3

Wydawać by się mogło że teraz już nic jej nie powstrzyma przed chodzeniem, nic bardziej mylnego, nasza Amelka uwielbia raczkować, zwiedzać wszystkie pokoje i sobie przy tym wesoło gaworzyć a chodzenie na nóżkach jest jeszcze bardzo męczące, musi jeszcze sporo popracować by to wyzwanie było dla niej przyjemnością

P1090789

18.XII.2013 Nieznośna Bakteria

P1090599

Zaczęła się zima a wraz z nią dosyć nieprzyjemna aura na dworze sprawia że, każde wyjście choćby do lekarza powoduje chorobę u Amelki.

Wrzesień, październik, niekończący się katar i kaszel, który zaowocował zapaleniem oskrzeli.

Do tego wirusy, które dokuczają nieustannie powodując bóle brzuszka, biegunkę i wymioty.

P1090592

Nie długo później przyplątało się zapalenie uszu, którego do tej pory nie udało się zaleczyć choć,  Amelka ma ciągłą kurację  antybiotykami.

A teraz do tego wszystkiego przyplątała się bakteria, która sobie maszeruje po całym ciele i powoduje infekcje.

Przez ciągłą chorobę Amelki praktycznie wszystkie wizyty na ćwiczeniach w ośrodku rehabilitacyjnym są odwoływane, musi wystarczyć jedynie rehabilitacja w domu. Na szczęście to wystarcza i Amelka robi ciągłe postępy, jest coraz żywsza i bardziej ruchliwa.

6.XII.2013 Świety Mikołaj

DSC01407Wszystkie dzieci z upragnieniem czekają na ten jeden dzień w roku, kiedy to przychodzi Świety Mikołaj. Nasza załoga systematycznie zaglądała do okien czy już czasem nie leci Mikołaj w zaprzęgu z reniferów. Nawet malutka Amelka raczkowała do balkonu wypatrując światełek na niebie.

Długo kazał na siebie czekać Św. Mikołaj już słoneczko dawno zaszło i wydawać się mogło że trzeba będzie iść spać, gdy nagle rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi

 DSC01399

Co się okazało, Mikołaj był tak zabiegany, że zostawił prezenty pod drzwiami i w te pędy pobiegł do następnego domu, na szczęście podpisał wszystkie prezenty by dotarły do właściwych rączek.

DSC01408

 

Dzieciaki miały ogromną frajdę rozpakowując prezenty, ale chyba najwięcej wrażeń wzbudzała ciekawość co jest w środku. Gdy się już uporały po kolei z wszystkimi prezentami zaczęły się bawić i mowy nie było o spaniu. Ale ile można się bawić wieczorem, momentalnie oczka zaczęły się kleić i po dniu pełnym wrażeń przyszedł czas na słodki sen.

21.XI.2013 Wizyta u Ortodonty

P1090570

Choć Amelka nie ma jeszcze ząbków, to wyruszyła na swoją pierwszą poważna wizytę do Pani dr. ortodonty

Musiała przebyć bardzo długą drogę do Krakowa, tam nieopodal Wawelu dotarliśmy do gabinetu. Cały czas Amelce towarzyszył starszy brat Szymuś, który bardzo chciał zobaczyć Smoka Wawelskiego na własne oczy.

Na miejscu bardzo miła Pani doktor zbadała dokładnie Amelkę i Szymusia.

Dzieciaki były bardzo grzeczne mimo iż wizyty u dentysty bywają zawsze takie długie i  straszne.

Zyskaliśmy wiele cennych uwag i zaleceń co do dalszego leczenia i niestety jedną mała wątpliwość, czy aby na pewno nie ma rozszczepu podniebienia?

Amelka była badana przez wielu specjalistów, zarówno w Polsce jak i zagranicą i żaden nie stwierdził niczego, ale żeby mieć pewność będziemy musieli wyruszyć do Warszawy na kolejne konsultacje.

Po wizycie dzieciaki wyruszyły na Wawel zobaczyć smoka, Amelka bardzo szybko usnęła kołysana odgłosami Wisły a Szymuś nic sobie nie robił z wielkiego smoka tylko ganiał gołębie.

P1090667P1090670

W drodze powrotnej dzieciaki smacznie spały i tylko zerkały od czasu do czasu czy smok na pewno już sobie poszedł.

Kolejne miesiące mijają a ząbków jak nie było tak nie ma, kto wie kiedy się pojawią, by nareszcie Amelka mogła coś zjeść przyzwoitego poza papką i mleczkiem.

20.10.2013 Jesienne kaprysy

P1090518P1090515

Z naszej małej Amelki zrobił się prawdziwy łobuziak, uwielbia robić na przekór rodzicom i babci, zwłaszcza, gdy chce się ją przebrać to kręci się niemiłosiernie na wszystkie strony i zmiana pieluchy staje się nie lada wyczynem.

P1090501

Gdy tylko powędruje na podłogę jej zachwytu zdaje się nie mieć końca, dzielnie śmiga po całym pokoju, zwiedzając wszystkie jego zakamarki, gdy tylko natrafi na jakieś ciekawe rzeczy zaraz musi je zbadać. Najciekawsze okazuje się to, co schowane i niedostępne potrafi sobie brzdąc zadać wiele trudu by tam się dostać, później atakuje zabawki starszego brata i radośnie się nimi bawi śpiewając la-la-la-la. Gdy tylko nadarzy się okazja już wstaje na nóżki robiąc parę kroczków wzdłuż łóżka, na szczęście jest ostrożna i później spada grzecznie na pupę. Z każdym dniem uczy się lepiej chodzić, ale niestety by dobrze udała się ta sztuka, musi jeszcze wiele ćwiczyć i wzmacniać chwiejące się nóżki.P1090481

 Jesienna aura niestety nie oszczędza Amelki jej słaba odporność sprawia, że zaraz łapie ją katar, a od niego bardzo szybko pojawia się zapalenie oskrzeli i niekończący się kaszel, który trwa godzinami i nawet inhalację czy oklepywanie nie przynosi większych rezultatów, przez ten kaszel Amelka nie może nawet się dobrze wyspać, na szczęście jest antybiotyk, który miejmy nadzieje szybko pomoże… eh byle do wiosny.

P1090484

16.IX.2013 Nakrętki dla Amelki

jugfZaczął się nowy rok szkolny, a razem z nim startujemy ponownie ze zbieraniem plastikowych nakrętek, tym razem celem jest cztery operację rozdzielania paluszków w Hamburgu. Większość szkół już dała nam sygnały, że dzieci po wakacjach chętnie przynoszą zakrętki dla Amelki. Bardzo się z tego cieszymy i mamy nadzieję, że do akcji przyłączą się kolejne szkoły i zbierzemy ich naprawdę dużo… Specjalnie na tą okazję przygotowaliśmy nowe plakaty i ulotki, które tez niebawem dostarczymy w miejsca zbiórek, można je również pobrać z naszej strony, a także wziąć podczas zbiórki na Crasnovii, w pierwszą środę miesiąca. Także niektóre osiedla włączyły się do akcji, ich mieszkańcy chcą w ten sposób również pomóc Amelce, oczywiście zapraszamy wszystkich, ale też prosimy o rozwagę i kontaktować się z nami odnośnie odbióru tylko w przypadku znacznej ilości nakrętek. Nie chcemy nikogo urazić ale przejazd przez niekiedy całe miasto po mały woreczek jest bardzo czasochłonne i zupełnie nieopłacalne. Małe ilości nakrętek można dostarczyć do wielu szkół i innych punktów których wykaz można znaleźć w zakładce ZBIÓRKA.
Wszystkim uczniom życzymy powodzenia w nowym roku szkolnym.