Czwarta Operacja dłoni

WP_20150422_16_21_45_ProWczesnym rankiem o godzinie 5 Amelka zjadła swoje śniadanko, był to ostatni posiłek przed operacją, a później już tylko mogła popijać wodę.

Pół godziny wcześniej, przyszła pielęgniarka z środkiem nasennym, jak się później okazało, ze zbyt małą jego ilością.

Amelka nie zdążyła zasnąć, nie pomogły ani kołysanki, ani matczyne ręce, świadoma zjechała na dół patrząc na zielone maski.

Gdy wjechał stół operacyjny, Amelkę opanowała trwoga, za żadne skarby nie chciała puścić mamy, dopiero po dodatkowej dawce środka usypiającego podanego dożylnie w nóżkę, szybko zamknęła oczka i spokojnie zasnęła.

Operacja trwała ponad cztery godziny i przebiegła bez komplikacji

Słabiutkie dzieciątko wróciło do swojego pokoiku i tylko patrzyło bezwolnie po twarzach, nie mogąc wykrztusić nawet słowa.

 

Pod wieczór Amelka powoli dochodziła do siebie, zdążyła zauważyć że ma już zabandażowane obie rączki. Noc była niespokojna, Amelia nie mogła się ułożyć i zasnąć, a gdy się jej to udało, to zaraz się budziła i próbowała ściągać opatrunki, które coraz bardziej jej przeszkadzały.

 

Podziel się:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *