27.06.2013 Dzień badań

P1080530P1080536

Dzisiaj Amelka ma wiele badań. Niewątpliwie najważniejsze z nich to tomografia główki, przez którą od godziny 10 nie mogła nic jeść,  ani pić.

Amelka bardzo dzielnie długo wytrzymywała, ale gdy była już śpiąca i głodna ostro upominała się o swoje. Ostatecznie bardzo rozżalona zasnęła u taty na rękach i tak doczekała do momentu, gdy pielęgniarki przygotowały ją do wyjazdu na badania.

P1080616

Najpierw Amelia pojechała na tomografię komputerowa, gdzie panie anestezjolog założyły jej maseczkę na twarz i podały narkozę. Nie było to łatwe, bo Amelce wcale się to nie podobało, ale gdy tylko się uspokoiła odpłynęła momentalnie i można było wykonać bezpiecznie badanie. Później przyszła pani okulistka i zbadała oczka, stwierdziła że wszystko jest w porządku. Następnym badaniem było badanie słuchu, którego wcześniej Amelia nie dała sobie wykonać. Tym razem badanie się udało bo Amelka jeszcze spała. Później Amelia została przewieziona na sale wybudzenia, gdzie spotkała doktora, który zajmował się nią po pierwszej operacji. Gdy tylko Amelka się wybudziła pan doktor odwiózł ją na jej sale. Amelka już rozbudzona pomagała pielęgniarce podłączyć dobrze wszystkie urządzenia, przekładając kabelki i klikając przyciski. Teraz już tylko przyszedł czas na upragnione mleczko.

P1080345P1080627

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wieczorem Amelkę czekał kolejny spacerek, tym razem na trzecie piętro, do nowego pokoju, gdzie spędzi ostatnią noc przed wyjściem ze szpitala. Amelce również został wyciągnięty wenflon z szyi i odłączony monitoring. Od razu poczuła swobodę i ruszyła na wspinaczkę po szczebelkach łóżeczka. Teraz już tylko zostaje zabawa, mleczko i słodki sen.

 

P1080632

Podziel się:

25.06.2013 Tańcząca z miśkami

P1080447P1080371

Amelka czuje się już świetnie i widać że forma wróciła, bo ostro bryka po całym łóżeczku. Przyjmuje to coraz bardziej wyszukane pozycje, a kabelki pląta jak mało kto. Miśki latają na wszystkie strony, zabawki tylko łomoczą o pręciki łóżka, a radosny uśmiech nie schodzi z twarzy. Pięknie zajada, mleczko szybko znika z butelki, deserki i zupki też nie stanowią już problemu, a jeszcze dwa dni temu to wszystko równie szybko oddawała co zjadła. Nasze maleństwo nauczyło się samo trzymać butelkę z mlekiem.P1080407P1080404

Łapie butelkę dwoma rączkami, trzyma mocno, żeby jej czasem nie zabrać i tylko śmieje się pod noskiem. Dzisiaj odwiedził nas dr Gernet i powiedział, że jest bardzo zadowolony z efektów  operacji. Główka szybko się goi, nabiera swoich kształtów, opuchlizna powoli znika. Niebawem ranę zarosną włoski i prawie nic nie będzie widać. Doktor przekonał się, jaka Amelka jest żywa usiłując jej zrobić zdjęcia. Niestety z marnym skutkiem, bo Amelka nie ma czasu na pozowanie, skoro tyle się dzieje dookoła. Jeszcze parę badań, w tym tomografia i możemy się w piątek zbierać do domu. HurraaaaP1080409

Podziel się:

23.06.2013 Sen nie dla Amelki

P1080352Mija kolejny dzień pobytu Amelki w szpitalu.W końcu po całym dniu, ułożyła się w jednym miejscu i zasnęła. Od rana wojowała (nie wspominając nocy) nie znajdując czasu na sen, jedynie dwie krótkie kilkuminutowe drzemki dodały jej trochę siły. Niestety wybudziła się z nich z wielkim krzykiem, bo zaczęła boleć główka, ulgę przyniósł środek przeciwbólowy, ale i tak nie udało się już zasnąć. Nie ma spania, za to jest dużo zabawy, prawdziwą radość Amelce sprawia, gdy się ją posadzi, cieszy się ogromnie, że może odbić się z poduszki. Tylko trzeba ją jeszcze trzymać, bo nie usiedzi sama. Z Amelki robi się prawdziwy poliglota, już nauczyła się przytakiwać po niemiecki Ja-Ja, wydawać chińskie okrzyki i zagajać po angielsku -hey.

Podziel się:

22.06.2013 Wiercipiętek

P1080326Dzisiejszy poranek był bardzo deszczowy. Obfite krople deszczu snuły się bez końca, oczywiście Amelka nic sobie z tego nie robiła. Gdy tylko otworzyła oczy, zaczęła się przekręcać na wszystkie strony.

Taki dzisiaj wiercioch z naszej pociechy, że ciężko było za nią nadążyć. Zabawki pomagały tylko na chwilę. Cały czas usiłowała się przekręcić na brzuszek, niestety jeszcze nie może, bo wenflon w szyi jej przeszkadza. Za to powędrowała na kolanka i siedziała zadowolona, śmiejąc się od ucha do ucha. Zawsze to jakaś odmiana od łóżeczka. P1080331

Cały dzień Amelka sobie wesoło gaworzyła. Numer jeden było oczywiście BA-BA. Chyba już się bardzo stęskniła za babcia, w końcu nikt jej tak nie rozpieszcza, jak niezastąpiona babcia. Z każdym dniem jest coraz lepiej. Amelka szybko wraca do zdrowia, pewnie spieszno jej do domu. Bardzo się cieszymy, że wszystko dobrze się układa. Dziękujemy wszystkim za wsparcie.

Podziel się:

21.06.2013 Pierwszy uśmiech

P1080252

Mija kolejny dzień po operacji. Amelka jest już spokojniejsza. Rozgląda się jednym okiem w około i nawet czasem się uśmiechnie. Drugie oczko jest jeszcze mocno spuchnięte i będzie potrzebowało więcej czasu na otwarcie. Amelka powoli zaczyna mieć chęci na zabawę. Przekłada zabawki w rączkach, mimo iż jest jeszcze bardzo słaba. Cały czas potrzebuje towarzystwa przy swoim łóżeczku, nie toleruje nieposłuszeństwa ani na chwile, co oznajmia głośnym krzykiem.

P1080255

Nie lubi też jak się ją rusza, przebiera czy też poprawia w łóżeczku  – to okazuje się nie lada wyczynem. Ciągle denerwuje ją opatrunek na głowie, najchętniej rozdarła by go na strzępy, ale nie może, więc niecierpliwie czeka na doktora, który ma przyjść wieczorem i go ściągnąć. Na szyi Amelka ma nadal centralne wkucie, przez które podawane są antybiotyki. Będzie się musiała z nim męczyć jeszcze przez parę dni. Tak jak pan Doktor obiecał, przyszedł wieczorem i ściągnął opatrunek, pokazując znaną już nam bliznę. Niestety Amelce nie spodobały się zabiegi przy jej główce i bardzo płakała, ale dzielnie zniosła wszystko do końca. Tylko długo jeszcze trzymała palec taty, przejęta tym wszystkim.

P1080315

Dzisiaj jest chłodniej, więc lepiej będzie się spało naszej dzielnej dziewczynce, o ile będzie chciała spać.

P1080317

Podziel się:

20.06.2013 Dzień 1 po operacji

Oczy się cieszą i serce raduje, gdy się patrzy, jak maleństwo szybko wraca do zdrowia.

2013-06-20 09.12

Już w nocy została odpięta od wspomagacza oddychania i systematycznie co jakiś czas z jej rączek i nóżek znikają wenflony, podające jej cały czas leki przeciwbólowe i antybiotyki. Na jej główce i oczkach są żelowe kompresy, które wyciągają opuchliznę i chłodzą kask z opatrunku.

DSC_0086

Amelka powoli zaczyna otwierać jedno oczko, wypatrując znajomych twarzy. Jednak ból i osłabienie nie pozwalają zbytnio cieszyć się obecnością bliskich.

Ok 18.00 Amelka opuściła pokój intensywnej terapii i powędrowała na inny oddział. Lekarze zapewniają, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i teraz można z nią przebywać cały czas. Pomieszczenie jest znacznie większe, przestronniejsze i już nie jest tak duszno, chociaż powoli się ochładza bo zbiera się na burzę

Amelka zaczęła już pić swoje mleczko z butelki, ale jeszcze w małych ilościach, żeby jej się nie ulewało. Tylko patrzeć, gdy będzie znikać cała butelka.

Teraz już smacznie śpi, ciekawe na ile będzie spokojna noc.

Podziel się:

19.06.2013 Po operacji

Po długim oczekiwaniu operacja się zakończyła, trwała niemal tyle samo, co ostatnio.

Wszystko się udało i Amelka teraz przebywa na intensywnej terapii pod bacznym okiem lekarzy. Ma mnóstwo wkuć i trudno doliczyć się urządzeń do których jest podpięta. Cały czas monitoruje ją pielęgniarka, która nie odchodzi od jej łóżeczka.20661F~5

Amelce zostały wyciągnięte dystraktory, które przez 3 miesiące tkwiły w jej główce. Udało się również zrobić korektę czoła, noska i kącików oczu. Efekty zobaczymy jak zejdzie opuchlizna.

Na razie maleńka dzielnie znosi wysokie temperatury i ma się coraz lepiej, choć na pewno jej doskwiera ogromny opatrunek na głowie. Już godzinę po operacji, Amelia przebudziła się i zaczęła wymachiwać raczkami i nóżkami. Widać jak ogromna siła i wola walki o zdrowie tkwi w tym dziecku.

Prawdopodobnie nie jeden dorosły, by wymiękł po tak ciężkim zabiegu na parę dni, a nasz malutka baletnica, śmiało sobie poczyna i wnet zostanie odłączona od wspomagania oddychania i przeniesiona na inny oddział.

Podziel się:

19.06.2013 II Operacja

Piękny, gorący poranek zawitał u naszej Amelki. Promienie słoneczne wdzierały się przez szybę, rozświetlając słodka twarz naszej pociechy. Tak jak ostatnio, Amelka dostała słodki syropek na sen i niedługo potem, spała u tatusia na rączkach. Punktualnie o 8.00 rano, przyjechały po nią panie pielęgniarki i zawiozły ja na sale przedoperacyjną. Tam, ostatni raz przed operacją, pożegnaliśmy się z nasza kruszynką i zostawiliśmy ją w rękach anestezjologów. Teraz zostaję nam tylko czekać na telefon, który oznajmi zakończenie operacji.

Jak przebiegła dowiemy się i o tym napiszemy wkrótce…

Podziel się:

17.06.2013 W drodze do Monachium

2013-06-20 12.00

Czas tak szybko mija… Ledwo co Amelka pozbierała się po ostatniej operacji, odrosły jej włoski, nauczyła się siedzieć i coraz lepiej wychodziło jej raczkowanie, a tu już czeka ją kolejna operacja.

Droga upływała spokojnie i bezpiecznie, tylko doskwierała niesamowita duchota i upał, mimo iż wyjechaliśmy wieczorem i jechaliśmy całą noc. Na szczęście Amelka bardzo lubi podróżować i cały czas sobie słodko i smacznie spała. Dopiero nad ranem miała już dość leżakowania, co oznajmiła stanowczym głosem.

Rano po dotarciu dopensjonatu i zakwaterowaniu, udaliśmy się na szpital gdzie mieliśmy przyjemność poznania osobiście Natalkę Majchrzak i jej rodziców. Później dzięki nieocenionej pomocy Pani Iwony – której serdecznie dziękujemy za tłumaczenie, przeprowadziliśmy rozmowę z Doktorem Gernetem na temat przebiegu operacji. Oczywiście doktor wszystko nam dokładnie wyjaśnił. Był bardzo zadowolony z rezultatów poprzedniej operacji.  Amelka niedługo nacieszyła się swobodą jakie dało jej nowe szpitalne łóżeczko, gdyż musiała wyruszyć na szeregróżnych badań, potrzebnych do operacji. Dopiero wieczorem, zaczęła szaleć na całego i była cała spocona od licznych wygibasów, bo było bardzo gorąco.

 

P1080207

P1080209

P1080213

P1080221

Po kąpieli, sen nie był jej w głowie i nie mogła się ułożyć, a gdy jej w końcu się udało, to już o 4.30 rano była gotowa by stawić czoła kolejnemu wyzwaniu.

Podziel się:

17.05.2013 Wyjazd na operację

P1080066

Już tylko kilka godzin dzieli nas od kolejnej podróży. Pakujemy walizki i wyruszamy ponownie do Monachium. Nasza Amelka w środę będzie mieć kolejną operację główki. Myśli nam się trochę rozlatują, ale staramy się być spokojni. Trzeba zabrać wiele rzeczy, gdyż po operacji, jak Amelka dojdzie do siebie, czeka nas jeszcze wyjazd do Hamburga. Tam spotykamy się z lekarzami, którzy zajmują się rozdzielaniem paluszków. To kolejne operacje, które czekają Amelkę. Podczas spotkania dowiemy się ile będzie operacji i jakie są rokowania.

P1070962

P1080075

Podziel się: